poniedziałek, 4 listopada 2013

Igrzyska Śmierci.

Igrzyska śmierci jest pierwszą częścią trylogii napisana przez Suzanne Collins o tym samym tytule.
W państwie Panem panuje bieda a na dodatek ma ono okrutną tradycje, polegającą na corocznym losowaniu chłopaka i dziewczyny spomiędzy dwunastu dystryktów na Głodowe Igrzyska. Jest w nich tylko jedyna zasada. Tylko jedna osoba może przeżyć. Jeśli wygra, do końca swojego życia będzie mieszkać w wiosce zwycięzców, obsypywana pieniędzmi z kapitolu.
Katniss Everdeen jest szesnastoletnia bohaterką, mieszkającą w dwunastym dystrykcie, która po śmierci ojca stała się głównym żywicielem rodziny. Jej mama z pomocą młodszej siostry Prim usiłuje utrzymywać ludzi przy życiu, gdy ona poluje wraz ze swoim najlepszym przyjacielem w lesie, by nie umrzeć z głodu.
W momencie kiedy do tegorocznych Igrzysk zostaje wylosowana jej siostra, Katniss zgłasza się jako ochotnik, by zamiast niej walczyć na śmierć i życie. Razem z nią idzie Peeta, chłopak z miasta, który niegdyś, rzucając dwa spalone bochenki chleba uratował jej życie.
Czytając książkę odczuwałam uczucia bohaterki. Martwiłam się kiedy ona była zmartwiona i kiedy miała kłopoty na arenie. Cieszyłam się, kiedy udało jej się odnaleźć Peete i dopingowałam, kiedy szła na ucztę po lek.
Książka jest napisana w bardzo ciekawy sposób. Nie mogłam się od niej oderwać, a kiedy wreszcie mi się udało, nie mogłam przestać myśleć o tym, jak się skończy.
Bardzo polecam, dla każdego. Myślę ze historia wciągnie, nawet jeśli ktoś nie jest wielbicielem takich książek. Jest to całkiem inny, dobrze wybrany temat, bo historie z życia wampirów i wilkołaków mogą się już trochę znudzić.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz